Zamknij
REKLAMA

TRAGEDIA BOGDANA BARTONA. Ogień zniszczył Chatę Wędkarza

10:21, 27.02.2021 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Wielka tragedia spotkała znanego w regionie miłośnika i promotora wędkarstwa, Bogdana Bartona z Przechlewa. Kilkanaście dni temu, w nocy z 8 na 9 lutego, doszczętnie spłonęła Chata Wędkarza. To jego prywatny obiekt, który był oazą dla okolicznych wędkarzy. Barton stworzył coś więcej niż zwykłe łowisko w Przechlewie. Jest on cenionym specjalistą, jeśli chodzi o wędkarstwo, felietonistą branżowych gazet, autorem receptury, którą nazywa "smrodkiem". To bardzo skuteczna zanęta wędkarska. Spora jej ilość spłonęła razem z Chatą Wędkarza.

Na szczęście dobrzy ludzie nie zapominają o panu Bogdanie i postanowili mu pomóc. Uruchomiono zbiórkę, której celem jest odbudowa Chaty Wędkarza. Powstanie ona w nowym miejscu, kilkadziesiąt metrów dalej. Inicjatorem zbiórki jest dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w pobliskiej Rzeczenicy. 

- Od wielu lat miałem marzenie, aby zrobić coś fajnego, nie tylko dla wędkarzy, ale i dla wszystkich mieszkańców. Udało mi się to zrealizować na łowisku w Przechlewie, którego jestem dzierżawcą. Przyjeżdżali tu ludzie z całej Polski, bo były tu i będą zawody międzynarodowe - opowiada Bogdan Barton. - Była to oaza nie tylko dla wędkarzy, ale dla całych rodzin. Chata Wędkarza było to swego rodzaju zaplecze sanitarne z toaletą i kuchnią. Miałem tu też magazyn z moimi produktami wędkarskimi. 

Barton od wielu lat produkuje wymyślone przez siebie dodatki do zanęty, które cieszą się ogromną popularnością w środowisku wędkarzy. Wszystko jest ręcznie robione. Barton wymyślił produkt, który opiera się na naturalnych surowcach. 

Chata Wędkarza znajdowała się w starym budynku, ponad stuletnim. Razem z przyległym terenem była dzierżawiona od pobliskiej parafii. Ogień najprawdopodobniej pojawił się w kominie, który uległ rozszczelnieniu. Szybko się rozprzestrzenił. Zanim się zorientowano, nie było czego ratować. Bogdan Barton wylicza, że stracił łącznie około 80 tys. zł. Niestety, przed wybuchem pożaru przewiózł do Chaty Wędkarza wiele cennych urządzeń ze swojej głównej siedziby we wsi Szczytno.

- Zawsze bardzo się cieszyłem, jak przyjeżdżały całe rodziny z dziećmi. Specjalnie dla nich zrobiłem bezpiecznie brzegi, na których mogą spokojnie latem albo w sezonie wędkować. Ten pisk, ten krzyk dzieci łowiących ryby, był najlepszą zapłatą za moją pracę - opowiada Barton. 

On sam wędkarstwem zajmuje się od ponad 50 lat. Przez 18 lat był felietonistą gazety “Wędkarz Polski”, a teraz pisze dla “Wędkarskiego Świata”. Dzieli się w ten sposób swoim doświadczeniem. Dodatki do zanęty zaczął produkować kilkadziesiąt lat temu i szybko zdobyły one popularność. 

- Chodzi o to, żeby łowić zgodnie z naturą, bez sztucznych dodatków - wyjaśnia. 

Barton jest wdzięczny ludziom za pomoc. Już kilka godzin po pożarze zadzwonił do niego dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w pobliskiej Rzeczenicy, który zaoferował uruchomienie internetowej zbiórki. W ciągu kilku dni uzbierano kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale zbiórka trwa nadal. 

Pomoc to nie tylko pieniądze, bo na przykład tartak z miejscowości Zamarte zaoferował drewno na odbudowę chaty, zupełnie za darmo. 

Bogdana Bartona wspierają też okoliczne morsy, bo morsowanie to jego kolejne hobby. Zresztą zamierza on morsowanie kontynuować, organizując nad jeziorem w Przechlewie wspólny bieg morsów. 

- Sam organizowałem różne akcje charytatywne i nigdy nie spodziewałem się, że kiedykolwiek to ja będę takiej pomocy potrzebować. To, co się teraz dzieje, to jest dla mnie szok. Nie zawiodę tych ludzi, którzy mi pomagają. Razem odbudujemy Chatę Wędkarza i zrobimy wspólnie coś dobrego dla wszystkich - zapowiada. 

Aktualnie suma w internetowej zbiórce dochodzi do 20 tys. zł. Potrzeba więcej, bo cel to 50 tys. zł, więc inicjator zbiórki, dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Rzeczenicy, Piotr Furtak, zachęca do jej wsparcia. LINK DO ZBIÓRKI

- Znam pana Bogdana i wiem, że to naprawdę przyzwoity człowiek. Sam wielokrotnie pomagał innym, więc jeśli teraz to on potrzebuje pomocy, postanowiłem, że należy to zrobić - mówi Piotr Furtak. 

Potwierdza to wójt gminy Przechlewo, Krzysztof Michałowski. 

- Bogdan Barton to człowiek z charyzmą, który nigdy nie odmawiał pomocy innym. Brał udział w wielu akcjach charytatywnych, a tym razem niestety to jego dosięgła tragedia. Trzeba mu pomóc, bo on nigdy nie zawodzi - mówi wójt Michałowski. - Bogdan Barton to zdecydowanie bardzo pozytywna osoba w naszej gminie.

[ALERT]1614417609687[/ALERT]

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%