Zamknij
REKLAMA

Tragedia w Koczale nad jeziorem Dymno. NIE ŻYJE PŁETWONUREK!

15:44, 29.12.2019 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Tragiczny finał niedzielnego nurkowania. Pomimo długotrwałej reanimacji nie udało się uratować mężczyzny, który wraz z 2 kolegami nurkował w wodach jeziora Dymno. Ciało wyłowiono kilka metrów od brzegu. 

Wiadomo, że zmarły to mężczyzna w średnim wieku. Nie jest mieszkańcem gminy Koczała. Pochodzi z Kawcza w gminie Miastko. Z informacji od świadków wynika, że nie wynurzył się na powierzchnię. Przyczyna na razie nie jest znana. Na miejscu pracują technicy policyjni. Wezwano też prokuratora. Zarządzona zostanie sekcja zwłok.

- Na miejscu były zastępy OSP Koczała z łodzią, JRG Człuchów i JRG Miastko. Zadysponowano też grupę wodno-nurkową z Kościerzyny, ale została odwołana, bo już nie było takiej potrzeby - mówi Marek Lubiński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie.

[POGODA]1577630655952[/POGODA]

Reanimacja płetwonurka trwała bardzo długo, ale niestety nie udało się przywrócić czynności życiowych. Reanimację prowadzili strażacy, wspólnie z ratownikami medycznymi. 

- W przypadku osób poszkodowanych podejmowanych z wody, których temperatura ciała jest obniżona, reanimacja przeprowadzana jest dłużej ponieważ takie osoby mogą być dłużej bez czynności życiowych, a w wyniku reanimacji mogą być one przywrócone. W tym przypadku niestety nie udało się - komentuje Lubiński.

[ALERT]1577630645017[/ALERT]

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%